Bez kategorii

Minimalizm i tona papierzysk

Ideą bloga są zapiski z drogi do prostoty. I poukładania sobie w głowie 🙂 Blog ma systematyzować moje myśli i działania zmierzające ku drodze prostej.

Zabrałam się dzisiaj za papierzyska. W cholerę ich, bo droga nasza kręta była. Pożyczyłam niszczarkę  i ważne – nieważne – imienne dokumenty zaczęłam niszczyć. A właściwie niszczyć zaczęli chłopcy.

Poniszczyłam wszystko, co zbędne. Po cholerę to?

Nie odważyłam się zniszczyć starych pitów po babci, choć babcia już nie żyje. Boję się Urzędu Skarbowego panicznie, choć chyba nie mają za bardzo możliwości sprawdzania rozliczeń zmarłej osoby 😉
Chłopcy wyciągnęli z operatu szacunkowego zdjęcia domu przed remontem. Emocje, rozumiem…Ach! 

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s