Bez kategorii

Nie moje JA, czyli Jedz, módl się, kochaj…

Książkę Elizabeth Gilbert przeczytałam jakiś czas temu. Drugiej części nie udało mi się doczytać, trochę mnie przerosła. Dzisiaj jednak obejrzałam film, do którego też miałam ze trzy podejścia.

Bardzo mi się podoba idea książki. Bohaterka zrozumiała, że nie ma JA, jest zwierciadłem swoich mężczyzn. Bywając w związkach dostosowuje się. Jedyne, co jeszcze jest JEJ to pudełko z marzeniami o podróżach: ulotki, prospekty, wycinki z gazet. Bohaterka chce zrozumieć siebie,  dokąd zmierza, jaka jest.

Książka (i film na jej podstawie) jest o poznaniu siebie. Film podobał mi się bardzo. I chyba chciałabym wyjechać w podróż, by sobie trochę poukładać w głowie.

Tymczasem zrobiłam porządek w kartonach z kredkami 🙂 Skończyłam „Krainę chichów” i zapisałam kilka  luźnych uwag w notatniku. Przestałam się wstydzić swoich myśli, uznawać je za niestosowne do wieku, wykształcenia czy innych czynników.  Dlatego też wpisałam sobie cytat z sieci będący komentarzem do „Kronik obdarzonych”, który kiedyś mi przypadł do gustu, jest taki „mój”:

Mam słabość do kiczowatych okładek i książek pisanych dla ludzi o połowę ode mnie młodszych. Gorzej: jestem pewna, że tak naprawdę jestem o połowę młodsza od samej siebie.
Ponadto łatwiej znoszę złe książki, jeśli ich bohaterowie czytają dobre.

‚Piękne istoty’ otrzymują trzy gwiazdki. Odejmijcie gwiazdkę za każdą moją słabość, której nie podzielacie. Tak, może wyjść zero.

Napisała czterdziestolatka… 🙂

Reklamy

One thought on “Nie moje JA, czyli Jedz, módl się, kochaj…

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s