Bez kategorii

Zaplanowany minimalizm

Zauważyłam, że kiedy mam milion rzeczy do zrobienia, odrywam się od tych „pojedynczych kroków”. Niby idę tylko po szmatkę a po drodze coś napotkam i zaczynam robić. Muszę działać z listą. Z planem. Nie ma rady – minimalizowanie z planem. Kusi wywalenie gratów z piwnicy, ale graty mam też w domu, ciężko, bo chce się nagle wszystko zrobić.

Plan planem, od jutra lecę według spisu. Póki co na całkowitym freestyle’u zdołałam oddać pożyczony namiot, wymienić pościel na kawy, oddać ciuszki po chłopcach i umówić się na kilka terminów nowych wymian.

Przymierzam się do pokoju chłopców, ale to wymaga spisania kryteriów wywalania, tyle tego a niechęć dzieciaków ogromna.  Potem pakowania w pudła z Leroy a potem utrzymania chłopców w ryzach 😉

Nie ogarnę tego wszystkiego bez listy. Muszę widzieć, że ubywa. Zapiski z minimalizowania.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s