Bez kategorii

Minimalizm ubraniowy? Nie, asceza. O starych dżinsach też.

Przeglądając blogi dotyczące minimalizmu zauważam, że ja sama mam dosłownie ubraniową ascezę. Nie, zupełnie nie przesadzam. Po prostu tak mam. Z uwagi na zmieniające gabaryty głównie. Podziwiam zdjęcia na blogach i odkrywam, że wyzwania typu 7 ubrań w tydzień, to nie jest dla mnie żadne wyzwanie, bo tak już żyję.

Ze zgrozą stwierdzam, że muszę dokupić parę ubrań, ale gabaryty zamierzam jeszcze zmienić, więc nie mam możliwości skupienia się na tym obszarze. Mogę skupić się na dodatkach, swetrze czy bluzce. Nie mogę wywalić pieniędzy na spodnie czy sukienkę, które za chwilę wydam. Mimo redukowania nieprzydatnych rzeczy na górnej półce w szafie leżą dżinsy na czas „rozmiar mniej”, z dawnych czasu w większości. Wybieram z półki co jakiś czas jakąś parę. A tę większą oddaję, stawiam w torbie przed śmietnikiem, wrzucam do kontenera z ubraniami, itp.

Nie zawsze wynoszone, za małe, za duże, stare ubrania wydaję. Czasem mój syn tnie na kawałki jakieś stare rzeczy na szmatki. Mam też specjalne pudło na kawałki dżinsu, bo bardzo chciałabym w końcu dorobić się dżinsowej kapy na łóżko i organizera, może też zdecyduje się kiedyś wymienić obicie na krzesłach. Nie wiem jeszcze jak to osiągnę, przypuszczam, że po drodze będę musiała się nauczyć… szyć:) Wierzę, że dam radę okiełznać maszynę do szycia.

Kilka moich dżinsowych inspiracji z Pinteresta:

Advertisements

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s