Bez kategorii

Zamrożenie intencji – oddaję za duże ubrania

Minął więcej niż rok życia zgodnie z nową piramidą żywieniową a raczej dietą South Beach. Nawet trudno to nazwać dietą. Pełnoziarniste zamiast pszennego, trochę uwagi przy zakupach 🙂 Nie mam problemu z wyborem jedzenia, nie nakładam odruchowo ziemniaków na talerz, nie analizuję, że coś tracę, że jestem „na diecie”. Nie rzucam się na słodycze jak kiedyś a gdy mam doła nie zajadam go.

Dziś zdecydowałam się oddać za wielkie już ciuchy. Bo przecież nie zamierzam do nich wrócić, prawda? To dziwne, kiedy obcy ludzie drążą, ile zrzuciłam i jak. Nie wiem, co mam mówić i ciężko mi przyjąć komplementy. 

Gdy podjęłam decyzję, że koniec, tak dalej być nie może, wierzyłam, ale tak nie do końca. Wykorzystałam „zamrażanie intencji” w ciężkich chwilach. Dałam radę. Do dobrej wagi sporo brakuje, ale nie martwię się tym.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s