Archiwum kategorii: cele

Styl prowokatywny w terapii i coachingu – Noni Hofner – recenzja książki

Lektura książki  Noni Hofner „Styl prowokatywny w terapii i coachingu” była dla mnie naprawdę inspirująca. Czasem odrobina humoru i dystans pomogłyby mi bardziej w codziennym życiu. Ale nie, ja muszę wszystko na poważnie… Okazuje się, że można wiele dobrego zdziałać opierając terapię na wbijaniu szpileczki tam, gdzie boli.  Na takim koleżeńskim, dobrotliwym przytyku.

Czytaj dalej

Reklamy

Studia – nie jest lekko

Na studiach psychologicznych nie jest lekko. Prócz zajęć kierunkowych jest informatyka, filozofia i nieszczesne biologiczne podstawy zachowań. Czego jak czego, ale tego, że spędzę dzisiejszy wieczór nad zadaniami z informatyki, się nie spodziewałam. Dwie godziny zajęło mi jedno zadanie a przede mną kolejne dwa.Tak, każde zajęcia to zadanie domowe. Komplet zrobionych zadań domowych to trója. No obłęd, co nie?

Nie jestem jakoś szczególnie biegła w komputerach. Kiedy jednak mam komputerową potrzebę, to szukam rozwiązania. Nie odpuszczam. Ale dzisiaj czuję się pokonana. Wszystko, czego się uczę,jest przydatne. Doceniam, naprawdę. Tylko jestem naprawdę cholernie zaskoczona. Nie ma żadnej litości, że to przecież taki poboczny przedmiot jest.

Filozofia. Miałam dawno temu, ale nie, nikt mi oceny z egzaminu nie przepisze. Mogę jedynie dostać połowę pytań. Pani profesor jest bezlitosna. Pan doktor filozof sprawia, że czuję się naprawdę głupiutka. Mam wrażenie, że nie rozumiem prostych pytań. Czuję, że nie przetwarzam informacji.

Podobnie jak z biologią. Kiedy już opanowałam podstawowe pojęcia, zerknęłam na pytania do zadań. Cholera, poziom uszczegółowienia mnie przeraża.

Na angielskim – rozumiem pytania, ale odwagi brak. Nie będzie żadnej litości i cholernie się cieszę. Pamiętam jak kiedyś spędzałam środowe noce na nauce łaciny, bo przez jedno wielkie nieporozumienie trafiłam do grupy zaawansowane a z łaciny wiedziałam tylko jedno: rosa pulchra est. I dałam radę. Znaczy, że wypłynięcie na głęboką wodę, może jedynie mi posłużyć. Koniec marudzenia.

Ale… ale ani przez sekundę nie żałuję, że wybrałam psychologię. Żałuję, że tak późno. Żałuję, że traciłam czas na rozważania o wieku.

Koncert Jamesa Blunta – sama w Berlinie

Pojechałam do Berlina na koncert Jamesa Blunta. Dlaczego sama i co z tego wyszło? Jak było?

Pojechałam na koncert sama. Już od dłuższego czasu staram się pokonywać własne obawy. Mogłabym ich wymyślić całe mnóstwo, z dojazdem na miejsce, terroryzmem i kwestią finansową włącznie. Ale nie – podjęłam wyzwanie. Bo…

Czytaj dalej

Jak uniknąć efektu jojo?

Wiem jak uniknąć efektu jojo. Wiedza ta płynie z doświadczenia. Dopadł mnie efekt jojo, chociaż wydawać by się mogło, że jestem na właściwej ścieżce i jem zdrowo. Nie mówię o diecie i oczywistych efektach podietowych. Ja zaczęłam się zdrowo odżywiać ponad 2 lata temu, straciłam  parę porządnych kilogramów a teraz je odzyskuję, chociaż właściwie dalej jem zdrowo. Gdybym nie obudziła się w porę, miałabym naprawdę poważny problem.   Teraz mówię sobie: stop.  Basta. I podrzucam Wam swoje przemyślenia na temat efektu jojo.

Czytaj dalej

Co motywuje ludzi?

Co motywuje ludzi? Czyli rozwój na wakacjach

Co motywuje ludzi? Według mnie nie ma nic bardziej motywującego niż sukcesy. Nawet te drobne. One nakręcają nas do dalszych zmian. Do pokonywania ograniczeń. Sprawiają, że się człowiek chce rozwijać. I nie ma co ukrywać, że czasami tyłka z kanapy się nie chce ruszyć. Bo tak jest przecież tak bardzo wygodnie. Ale jednak ruszyć się warto.

Mój ulubiony cytat z „Rancza”? Nic się nie zmienia od na dupie siedzenia. Albo jakoś tak 🙂 Więc mimo urlopu, laby, wiatru w żaglach (dosłownie), staram się robić COŚ rozwijającego. Nauka daje nam owo osławione FLOW 🙂

Zabrałam się za rozkminianie mojego starego Olympusa. Nawet na Pixabayu nie ma zbyt wielu zdjęć zrobionych tym konkretnie modelem, ale przynajmniej wiem, ile można z niego „wycisnąć”. Pod tym względem polubiłam Pixabaya – wiem, do czego mogę dążyć. Mogę również nauczyć się spoglądania na zdjęcie bez emocji – społeczność odrzuci zdjęcie podając konkretne powody odrzucenia.   Dotąd korzystałam jedynie z zasobów Pixabaya, teraz postanowiłam je tworzyć 🙂 Uczyć się i tworzyć.

Bo nic tak nie dodaje skrzydeł, jak wiara, że się pokonuje własne ograniczenia. W pewnym sensie to taki hazard –  gdy pokona się własne lenistwo albo coś nam się uda, to chce się więcej i więcej. Mimo porażek, które się nadal przecież zdarzają.  Kiedy coś się udaje pojawia się uczucie, przepływ, radość i wtedy tego uczucia, przepływu, radości chcę się doznawać częściej. A innej rady niż działanie  po prostu nie ma.

Dla mnie sukcesem jest, że jakiś użytkownik – człowiek z krwi i kości, może na drugim końcu świata, pobrał moje zdjęcie. Komuś sprawiło radość, ktoś je docenił. Znaczy docenił moje starania. A może zalążek talentu 😉 Mam swój mały sukces, który dodaje mi skrzydeł.

Zaopatrzona w poradniki Doroty z bloga Kameralna a także Natalii z bloga Jest rudo działam sobie pomalutku. W trybie slow 🙂 I to nic, że tu przekrzywiłam, tam prześwietliłam a tam nie wkomponowałam. Jeśli na sto zrobionych zdjęć jedno będzie piękne – warto.

 

Esencjalizm – zbaczanie z obranego kursu

Musiałam usiąść i sobie przemyśleć, co przynosi mi najwięcej szkody na mojej drodze do wartościowego życia. Otóż jest to nieprzygotowanie. Za mało czasu poświęcam na myślenie „przed”, czego przyczyną jest późniejsze działanie na wariata. Po prostu. Ciągle uczę się esencjalistycznego podejścia.  Oto ten tydzień – tydzień sukcesów. Ale najpierw o porażkach.

Czytaj dalej

W poszukiwaniu motywacji

Zmotywowałam się, by odebrać dyplom z Socjoterapii! Cztery lata! Cztery lata mi to zajęło! Nie ma jak to dobra motywacja. Co mnie zmotywowało? Nowe studia. Jeśli chcę studiować dziennie, za darmo, w trybie indywidualnym, to nie ma bata – muszę przepisać choć część zaliczonych egzaminów i skoncentrować się na sednie sprawy. Inaczej jak miałabym podołać pracując w korporacji, blogując na dwa blogi i najzwyczajniej w świecie żyć, wychowywać dzieci i realizować swoje wartości? Nie da się, trzeba szukac obejścia.

Czytaj dalej